ATRYBUT KAŻDEGO MACHO

Porsche 911 (kadr z serialu ,,Californication")Nie wiem czy tylko ja to zauważyłem, ale mam wrażenie, że pod względem doboru samochodu dla prawdziwego macho, faceta na którego widok kobiety rzucają w górę torebki i biegną aby znaleźć się choć na chwilę w jego blasku, amerykańscy spece od produkcji upatrzyli sobie jedną konkretną markę. Porsche. Czy to źle? Nie, tego nie powiedziałem, zresztą oczywiste jest że takiego auta nie kupuje się po to aby jeździć nim z żoną i dziećmi na wakacje. Nie o to chodzi. Po prostu śmiem stwierdzić, że wspomniani specjaliści szczególnie zwracają na to uwagę. W polskich serialach, wolny, przystojny singiel jeździ w sumie normalnymi samochodami, ale na pewno nie czymś tak widowiskowym jak kultowe już porszawki. Widać tutaj bardzo wyraźnie kolejne różnice kulturowe (i myślowe) między nami a ludźmi zza oceanu. Poniżej dwa przykłady, które najlepiej to obrazują.

Na pierwszym miejscu serial który zna chyba każdy facet. Kto z nas nie chciał choć raz poczuć się jak główny bohater. Jego ekscesy miłosne mogłyby być dobrym materiałem na co najmniej kilka części jakiejś produkcji dla dorosłych (zresztą odważnych scen ociekających seksem tam nie brakuje). Facet generalnie działa na babki jak magnes i właściwie nawet gdyby jeździł traktorem i miał jakieś głupie imię to pewnie też by tak było. ,,Californication”. To ten serial. A poniżej przykład wykorzystania wspomnianego auta na ,,poznanie” kolejnej niewiasty:

Teraz cofamy się o ładnych kilka lat wstecz. Pamiętacie grubego prokuratora, jego buldoga i sympatycznego policjanta śmigającego na co dzień 911-ką Cabrio z końca lat 80-tych (,,Gliniarz i prokurator”). Jeśli nie to obejrzyjcie. Nie znajdziecie tam co prawda tak odważnych scen jak w ,,Californication”, ale magiczne połączenie macho+Porsche jest jak najbardziej widoczne.

Porsche 911 (kadr z serialu ,,Gliniarz i prokurator")

Tak się zastanawiam. Co bym zrobił gdym miał kilkaset tysięcy, lepiej wyglądał i chciał poczuć się jak prawdziwy macho. Czy poszedłbym śladami wspomnianych bohaterów? Nie, chyba nie. I nie chodzi o to, że mieszkam w Polsce a nie w Stanach. Wolę po prostu mniej rzucające się w oczy auta o podobnej mocy co wyżej wymienione. Jak widać po raz kolejny wygląd to nie wszystko – liczy się także wnętrze. A to musi być przestronne i wygodne, a co najważniejsze (przynajmniej dla mnie) – czteroosobowe.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zapraszam również do polubienia fan page MotoStars na FB:

https://www.facebook.com/motostarspl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Anti-Spam Quiz: